Witam
Rozładował mi się*Bold (bateria na czerwono) więc włączyłem go do ładowarki i zostawiłem na noc.
Pojawił się standardowy zegar jak przy ładowaniu.
Rano patrzę i nie jest naładowany, wyłączony i nie uruchamia się.
Robiłem różne operacje, podłączenie ładowarki, wyciągnięcie baterii i różne kombinacje tych dwóch rzeczy.
Efekt taki, że po podłączeniu ładowarki albo dioda mignie na jakieś 2 sekundy i potem gaśnie i nic się*nie dzieje.
Albo dioda zaświeci się na jakieś 10 sekund potem wyłączy i nic.
Raz dioda zaczęła szybko migać 4x potem przerwa i znowu 4x i tak dalej.
Szukałem na zagranicznych forach i kilka osób miało takie problemy (4x dioda) i nikt nie umiał znaleźć rozwiązania.
Analogicznie po podłączeniu do kompa przez USB.
Po wyciągnięciu i włożeniu baterii dioda mignie raz bardzo krótko i dalej nic.
A po podłączeniu ładowarki dioda świeci ciągle przez około minutę (58s) potem gaśnie na parę sekund i tak w kółko.
W żadnym wypadku nic nie pojawiło się*na ekranie.
Ładowarka i bez baterii - nic się*nie pojawia, dioda nawet nie mrugnie.
Włożenie baterii przy podłączonej ładowarce też zero efektu.
Zostawiłem na jakiś czas podłączonego do ładowarki i po serii świecenia diody przez minutę zaczęła dioda mrugać raz, pół sekundy przerwy, 3x, pół sekundy przerwy, raz i ze 2 sekundy przerwy i cykl się*powtarza a po kilku takich cyklach znowu nic.
Telefon jest ciepły jakby się*ładował (nie bardzo ciepły, normalnie).
Wcześniej nie było żadnych problemów.
Jakieś sugestie?
Przydałoby mi się odzyskać dane z terminala no i go uratować.



Odpowiedź z cytatem


