Przyszedł czas na wymianę telefonu.
Obecnie mam Torcha 9800 kupionego w lipcu po tym jak zniszczyłem przypadkowo 8900.
Wady i zalety BlackBerry znam.
Z jednej strony na Torcha dość mocno się momentami denerwuje (a to, gdy co chwila pojawia się zegarek przy włączonych kilku aplikacjach, a to spowalniająca mocno swoje działanie przeglądarka, brak atrakcyjnych gier (a że jestem z pokolenia, które pamięta Prince Of Persia czy Wolfenstein 3D na 386 to jeszcze ciągle mam ochote w coś zagrać, a ile można spędzać czasu na bejeweled czy wordosaur), idiotyczne restartowanie telefonu, po instalacji prawie każdego programu, wariactwa OS6, które mi się przytrafiają (a to wyparowują jakieś ikony, a to nie chce zadziałać "zwalnianie migawki" w aparacie), zaś z drugiej strony, gdy tylko zaczynam pisać na klawiaturze (nie wirtualnej, a fizycznej) to od razu jakieś cieplejsze spojrzenie na Jeżynę się we mnie pojawia.
Torcha użytkuję dość intensywnie. Najszybciej zużyłem mu baterię w ok 6h (ale tylko raz mi się to udało). Zwykle po 12-14h muszę go już ładować bo woła o prąd. W dniu, gdy nie ma mnie w biurze odczytuje na z telefonu około 30-50 maili firmowych, do tego kilka prywatnych i zwykle wieczorem dość dużo Gtalk i BBM (telefon wykorzystywany intensywnie, choć fizycznie jest w dobrym stanie, w sumie bez żadnych rys).
I dlatego też trochę się gryzę co tu wziąć od operatora.
Typy mam dość proste:
1. biorę iPhone'a, z którego dzwonię i mam do zabawy, a Torcha zostawiam do komunikacji pisemnej na karcie w Play (BBM, 6 maili, Gtalk)
2. biorę Bolda 9900 i sprzedaję Torcha oraz iPoda Classic, z którego słucham muzyki, aby kupić iPoda Touch i mieć i muzykę i gierki jak na iPhonie.
3. biorę Galaxy Nexus (ten najnowszy) i zastanawiam się co z Torchem.
Teraz wady i zalety rozwiązań, które widzę:
ad1. noszenie iPhone'a i Torcha może być uciążliwe,a nie wyobrażam sobie na dziś pisania na ekranowej klawiaturze przy tej intensywności korzystania z BBM i Gtalk oraz maili; mimo wszystko oba są klockowate, a musiałbym mieć je zawsze przy sobie w związku z takim, a nie innym wykorzystywaniem klawiatury Torcha; nie do końca wyobrażam sobie obsługę iPhone'a, gdy jestem za kierownicą, a bywają dnie, że jestem za nią non stop.
ad2. to rozwiązanie wydaje mi się ok; BB zostaje moim jedynym telefonem a do zabawy mam iPoda Touch (mam w nim i muzykę do samochodu i gdy wyjeżdżam na wakacje), mam też gry jak na iPhonie, kręcę filmy HD i robie zdjęcia z autofocusem (co wykorzystuje w pracy - poglądowe zdjęcia); wady? Trochę obawiam się Bolda 9900. Naczytałem się i o tym, że nie wstaje po nocy (a telefon podłączam do sieci zwykle, gdy idę spać i odłączam rano, więc czy strach się bać takiego użytkowania Bolda?) i że bateria jest tak licha, że szkoda słów (pytanie jak sprawuje się bateria 9800 vs 9900)...znam też BBOS (w wersji 6) i nie jestem do końca przekonany, czy chce się dalej bawić BBOS. Wiem jak strasznie mnie momentami denerwuje. Choć wiem, że Bold ma znów dużo mocniejszy procesor, a ja nie zawale go tyloma programami bo będę mieć od tego iPoda.
ad3. wielki ekran, wielki ekran, wielki ekran; może dzięki temu łatwiej się pisze na ekranowej klawiaturze? Poza tym chyba wszystkie wady są takie jak w przypadku pkt. 1 + to że telefon jest na Android, a jako użytkownik MacOS od 6 lat jakoś bliżej mi do iOS.
I które z rozwiązań wybrać? Skłaniam się ku drugiemu, ale obawiam się tej baterii. No i sam iPhone kusi...
Choć iPod Touch + paczka danych, żeby ją z softu 7.1 udostepniać i też jest zabawa...




Odpowiedź z cytatem


